NOWE MEDIA PRAWIE JAK STARE

Każdego dnia ludzki mózg otrzymuje średnio 34 gigabajty danych. Coraz rzadziej potrafimy to przyswoić, coraz większego znaczenia nabiera selekcja materiału. Jak dotrzeć do odbiorcy skutecznie? Treścią.

  

Z dyskusji na temat przyszłości blogowania przebija się głównie ta myśl:  wygrają nadawcy, którzy w prostej, niekonwencjonalnej i krótkiej formie potrafią przekazać maksymalnie skondensowany, atrakcyjny komunikat.

Krótka wiadomość. Proste zdanie. Łatwy do zapamiętania przekaz. Wizualna perełka. To zwycięży.

Ale… Każdy taki nurt skondensowanego przekazu będzie miał jednak swoją kontrę. Słabszą, wyniesioną poza mainstream, ale istotną dla znaczącej grupy wpływowych odbiorców. To będzie myśl, której nie da się zdefiniować w pigułkowym przekazie. Opis idei, który wymagać będzie głębszej refleksji, dłuższego czasu na prezentację, większej koncentracji i wysiłku po stronie odbiorcy.

Tak jak dawno temu dokonał się podział mediów tradycyjnych na informację i publicystykę, tak samo świat komunikacji współczesnej i przyszłej podzieli się na dwa główne kanały.

Newsy, emocje i komunikaty krążyć będą łączami krótkich form – pięciosekundowych fleszy, jednozdaniowych tweetów lub podobnych narzędzi.

Idea, refleksja, analiza, publicystyka będzie domeną blogów. Będzie to wymagało głęboko posuniętej specjalizacji, większej atrakcyjności i wzbogacenia przekazu technikami multimedialnymi, ale – pozostanie w sferze komunikacji blogowej. In blog we trust.