COPYWRITERZY I KOPIŚCI CHWAŁA REPORTEROM HISTORIE POLITYCZNE
W CZTERECH ODSŁONACH
Kalendarz Szalonego Małolata KSM: ROLLERCOASTER 1991
Mała firma na Twitterze

C

oraz mniej sensu widzę w obecności małych marek na Twitterze. Jednoosobowa firma, freelancer, dziennikarz, praktykujący polityk lub celebryta – ich obecność tutaj może ma sens. Ale małe lub średnie przedsiębiorstwo? Piekarnia? Hotel? Drukarnia? Nie jestem pewien, czy w polskich warunkach firmom opłaca się używać tego serwisu.

Udostępnij:
Reading time: 9 min
Kryzys wizerunkowy Daniela Obajtka

N

ie będę przypominał tematu – wszyscy pamiętamy teksty dziennikarzy poświęcone prezesowi Orlenu i ciągnącą się przez dwa tygodnie telenowelę z zespołem Tourette’a, przekleństwami, kolegami ze świata przestępczego, ukrytymi dochodami i nieruchomościami Daniela Obajtka. W jego reakcjach – osoby wspomaganej zapewne przez  agencje PR i prawników – widzimy jednak całą serię najprostszych, banalnych wręcz błędów w zarządzaniu sytuacją kryzysową.

Udostępnij:
Reading time: 12 min

G

rubą ścianą odgradzają się firmy od świata zewnętrznego, używając Public Relations jako wyłącznego narzędzia komunikacji. Tak od kilkunastu lat myśli się w zamkniętych, teflonowych twierdzach: jest rzecznik, on komunikuje i kropka… Czy za murami staroświeckiego PR już wiedzą, że przegrali?

Udostępnij:
Reading time: 4 min

B

uduj swoją markę, produkt, usługę i reputację własnego nazwiska z możliwie największą pasją i radością tworzenia. Dostarczaj światu codzienną porcję wiadomości na ten temat.

Ludzie – twoi przyszli klienci – chcą autentyczności, uczestnictwa, energii, emocji, a nie manipulacji, propagandy, nudy. Twoi klienci chcą widzieć w tobie żywego, interaktywnego partnera. Chcą informacji i wiedzy. Oczekują otwartości, szczerości, wsparcia i dobrej rady. Idź pod prąd: trendom, które zawsze zawracają, koniunkturom, które mają dar przemijania, podręcznikowym mądrościom i krzykliwym doradcom.

Udostępnij:
Reading time: 13 min
W

ydaje ci się, że piszesz świetne teksty na swoją stronę www. Że niczego im nie brakuje. Jest konkret, celna pointa, nienaganny styl, żywy język… I nagle przychodzi specjalista od SEO i mówi – naucz się wreszcie pisać w Internecie i wyrzuć to wszystko do kosza!

Pisanie „do Internetu” przestało być beztroską zabawą, a stało się specjalistycznym zajęciem, dzięki któremu ważą się losy stron internetowych, blogów, serwisów informacyjnych i portali. Królem stał się ALGORYTM – w dużym uproszczeniu: kod komputerowy, który rozumie pytania stawiane wyszukiwarkom i ocenia względne zalety odpowiedzi. Najwyżej w rankingach Google, Bing czy Yahoo notowane są treści, które algorytmy wyszukiwarek uznają za najlepsze dla użytkowników. Ani się obejrzeliśmy, a odpowiedź na pytanie: jak pisać w Internecie?, stała się częścią codziennej męczarni copywriterów…

Udostępnij:
Reading time: 8 min
kampania wyborcza

W

sumie… patrząc na jakość klasy politycznej, nikomu tego nie życzę, ale jeśli wierzysz, że polityka ma dzisiaj jeszcze jakiś sens, to… dlaczego nie?

Jak zbudować silną markę w polityce? To jedno z najtrudniejszych i najbardziej fascynujących zadań dla samego kandydata i zespołu jego doradców. Czy istnieją jakieś główne zasady, które mogą decydować o sukcesie w tej dziedzinie? Od czego zacząć karierę w polityce?

Udostępnij:
Reading time: 4 min
Kalendarz Szalonego Małolata

B

awił mnie i czytelników przez ponad dekadę. Stał się jedną z najbardziej popularnych książek lat 90. Sprzedany w ponad 2 milionach egzemplarzy był dla młodego pokolenia najlepszym przyjacielem, powiernikiem, rozrywką.

Pierwszy KSM napisałem w 1991, ostatni powstał dziesięć lat później. Kalendarz w tamtych latach zastępował dzisiejsze blogi i wcześniejsze pamiętniki. Był galerią, witryną literacką, kabaretem, miejscem spowiedzi i poważnych dyskusji. Ilustrował go Krzysztof Kain May.

Nie spodziewałem się, że można dotrzeć do tak wielkiej armii młodych ludzi. A jeszcze bardziej – że można mieć tak wielki wpływ na ich rozwój. Tysiące, dziesiątki, a potem setki tysięcy listów w każdym sezonie wydawniczym. Zwierzenia najskrytsze, czasem tragedie, czasami rozczulające do łez historie. Obraz młodego pokolenia, który stał się kanwą kilku prac doktorskich. Dopiero po latach dotarło do mnie znaczenie tego zjawiska.

Udostępnij:
Reading time: 3 min
Kalendarz Szalonego Małolata
I

le razy zgrzeszyłeś Kalendarzem?

– Dziewięć. Ostatni raz w roku 1999. Później pojawił się jubileuszowy, dziesiąty Kalendarz, z podsumowaniem wszystkich wcześniejszych wydań. Ale to już nie było moje dzieło. Patronowałem mu tylko.

(…) Kalendarz Szalonego Małolata urodził się nagle. Uwierz, chciałoby się powiedzieć, że rodziłem go przez wiele miesięcy, robiłem analizy, obmyśliwałem strategię, szukałem najlepszych rozwiązań i wzorców, miałem rozpracowany każdy detal, wszystkie szczegóły treści, kompozycji i promocji. Ale nie. Było zupełnie inaczej, prościej. On urodził się nagle.

Udostępnij:
Reading time: 9 min
Kalendarz Szalonych i Młodych

C

zy to nie jest czas, żebyśmy płynnie przeszli do „Listów do Muszelki”? To, moim zdaniem, jedna z najbardziej wartościowych części Kalendarza, przepiękny opis wielkiej miłości na odległość. Kusi mnie, żeby zapytać… Sam to napisałeś…?

– No proszę cię! To była jedna z moich z najbardziej sympatycznych przygód w całej korespondencji tej dekady. Ale żeby się nią zająć tak, jak na to zasługuje, powinniśmy zerknąć za kulisy Kalendarza. Technicznie to wyglądało tak, że byłem stałym odbiorcą listów, ale ich natężenie zmieniało się wraz z cyklem wydawniczym. Najwięcej kontaktów następowało po publikacji najnowszego KSM, pierwszy wysyp, od września, trwał zwykle trzy miesiące, w styczniu przychodziło już dużo mniej listów, a kolejna wysoka fala następowała późną wiosną, kiedy trwały już prace nad następną edycją. Żeby dostać się do Kalendarza, który miał swój debiut w sierpniu, należało przesłać swój list najpóźniej do końca kwietnia. Cykl wydawniczy sprawiał, że wszystkie listy nadesłane później znajdowały swoje miejsce dopiero w edycji na kolejny rok.

Udostępnij:
Reading time: 6 min
Kalendarz

M

ogę zrobić ci niespodziankę?

– Proszę bardzo. Będzie bolało?

Nie, przeciwnie. Szukałam w Sieci wspomnień o Kalendarzu, znalazłam kilkadziesiąt różnych wpisów i wybrałam najciekawsze dla ciebie. Urośniesz z dumy. Oczywiście – piszą o KSM wyłącznie kobiety…

KASIA: No pewnie, że pamiętam! Miałam kilka wydań. Strasznie lubiłam te złote myśli. A w którymś były takie super zdjęcia – jakaś para na molo, śliczny zachód słońca i para łabędzi. Gdzieś te zdjęcia jeszcze mam.

Udostępnij:
Reading time: 5 min
Wady blogów firmowych
R

eguł pisania blogów osobistych jest tyle samo, ilu jest autorów. Nieco inne zasady rządzą praktyką blogowania firmowego – tam liczy się produkt, marka. Wokół niej musi kręcić się całość narracji. To jest prawda, czy fałsz? Jakie błędy popełniają autorzy blogów firmowych?

W architekturze każdej marki jedną z głównych cech jest osobowość. Dokładnie tak samo jak w świecie prywatnym. Nie można napisać dobrego tekstu bez wewnętrznego, osobistego przekonania do każdego z użytych argumentów. To MÓJ argument, to MÓJ tekst i MÓJ blog. Ta reguła obowiązuje w przypadku każdego tekstu dziennikarskiego – to ja, autor, decyduję o każdym zdaniu, tezie i stawianych wnioskach.

Udostępnij:
Reading time: 9 min
jak komunikuja sie finskie banki spoldzielcze
w

chodzisz na stronę banku i pierwsza informacja, którą dostrzegasz, dotyczy skutków koronawirusa dla gospodarki. Kolejna – zaproszenie na koncert muzyczny. Następna to newsy dla matek z małymi dziećmi, psychologia i lifestyle. Ki diabeł, myślisz, co to jest za bank?

Ale to jeszcze nic. Na specjalnym portalu bankowym dla klientów poczytasz o urządzaniu mieszkania, o pozycji kobiet w ostatnim stuleciu, o domkach do wynajęcia, o tym czy warto rozmawiać z dziećmi o pieniądzach i wreszcie o tym, jak przeżyć cały miesiąc, gdy pieniędzy starcza tylko na trzy tygodnie.

Udostępnij:
Reading time: 5 min

J

est jakaś olbrzymia doza hipokryzji w reklamach nawołujących do przeznaczania jednego procenta podatku na cele charytatywne. Pewna jego część – domyślam się, że wcale niemała – w żaden sposób nie ma prawa trafić do najbardziej potrzebujących.

Każdy, kto zna ceny emisji reklam w mediach elektronicznych, nawet po mocnych upustach, wie, że pochłaniają milionowe budżety. Marketing nieszczęść przestał odpowiadać na elementarną potrzebę pozyskania wiedzy, a stał się elementem gry rynkowej wartościującym moją daninę.

Udostępnij:
Reading time: 1 min
N

ie było wczoraj ważniejszego tematu w mediach branżowych: wprowadzenie przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny przymusowej restrukturyzacji Podkarpackiego Banku Spółdzielczego w Sanoku to informacja otwierająca wszystkie najważniejsze serwisy. Jak BFG i PBS poradziły sobie z kryzysem? Słabo.

Przyjrzyjmy się na gorąco postępowaniu Podkarpackiego BS i BFG w sytuacji kryzysowej. Jak przebiegał proces komunikowania? Czy udało się uspokoić opinię publiczną? Jak wyglądają mechanizmy działania obu instytucji w ekstremalnie trudnych warunkach? Jakie wnioski niesie z sobą klęska Podkarpackiego?

Udostępnij:
Reading time: 9 min
Jabłoński

P

oradnik Artura Jabłońskiego powinien poznać każdy, kto prowadzi własną firmę lub pracuje w marketingu i używa Facebooka jako narzędzia sprzedaży.

Przyznaję bez bicia: myślałem, że Jabłoński z tekstami o tym co robić na Facebooku niczym mnie nie zaskoczy. Nie jestem herosem w tej branży. Zaliczam się raczej do gatunku social-dziadek niż social ninja, od prawie dekady pracując z użyciem mediów społecznościowych. Ale w „Skutecznej reklamie na Facebooku” Artura Jabłońskiego znalazłem coś, co wydaje mi się kluczem do naszej działalności: uporządkowanie.

Udostępnij:
Reading time: 3 min
Page 1 of 3123